Pokazywanie postów oznaczonych etykietą recenzje makijaż. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą recenzje makijaż. Pokaż wszystkie posty

sobota, 23 sierpnia 2014

Paese - liquid deepliner czyli mój hit

___________________________________
Ile z nas dałoby wiele aby odnaleźć liner idealny. Mocno napigmentowany, który się nie marze i do tego jeszcze łatwo nakłada.... Marzenie. Jednak w jego spełnieniu może Wam pomóc deepliner Paese. 

Jestem w pracy 12 godzin i nie ma mowy o poprawianiu makijażu, gdyż nie ma na to czasu. Fajnie też mieć pewność, że nigdzie się nie rozmazałaś... Za ten kosmetyk zapłaciłam około 25 zł w sklepie Paese w Focusie Piotrkowskim jednak w sklepach internetowych można go kupić nawet za 15zł.

Czemu napisałam, ze to mój hit?
Gdyż używam linerów codziennie jednak ten jest stanowczo najlepszy! Rzeczywiście wytrzymuje w nienaruszonym stanie 12 godzin! Do tego ma on głęboką czerń co się w tym przypadku jakże ceni;) Jeśli chodzi o aplikacje to już gorzej. Od zawsze nakładam linery pędzelkiem do tego przeznaczonym więc nigdy nie ma dla mnie znaczenia jaką końcówkę ma kosmetyk, który kupiłam. Tutaj by też nie było ciężko tylko pędzelek od niego szybko twardnieje i nakładanie jest troszkę cięższe. Jednak nie ma problemu jeśli ktoś posługuje się końcówkami od linera.
Jeden minusik to kłopot ze zmyciem, bo skubany dobrze się trzyma;) 
Jeśli szukacie fajnego linera szczerze polecam:)

Macie swoje ulubione linery, które też możecie polecić?
Czytaj dalej »

środa, 30 lipca 2014

Szlachetny puder Synesis

________________________________
Po aplikacji pudru twarz jest piękna, wypoczęta ma wyrównaną pigmentacje skóry, jest świeża, niweluje zmęczenie i nadaje kolor. Idealny do klasycznego polskiego kolorytu skóry. W pudrze zastosowaliśmy tylko surowce pochodzenia naturalnego. Puder jest perfumowany - inspiracją zapachową są ciasteczka i biszkopty.
Puder, puszek oraz sitko wykonujemy ręcznie.

Puder jest zamknięty w specjalnym szkle nie przepuszczającym promieni słonecznych dzięki czemu utrzymuje świeżość.

To pierwszy i jedyny taki puder w europie witamina B to dobra muza ludzkiego organizmu współdziała i wspiera wszelkie procesy zarządzania poziomem śluzu ludzkiego organizmu, bierze udział w procesach utleniania i redukcji. współdziała z prawidłowym funkcjonowaniem. Skóra uczestniczy w przemianach aminokwasów i lipidów.  To dobroc natury w naszym organizmie dzięki witaminie B w pudrze Synesis twarz pozostaje wypoczęta bez przetłuszczania lub wysuszenia w naturalnej równowadze jej smarowania.
Wydajność wystarcza przy dziennym stosowaniu na minimum 6 miesięcy.
 witamina B, olej z hiszpańskich migdałów, mika, tlenek srebra, talk.

To tyle od producenta jeśli chodzi o mnie i o puder to stosuje się go prawie codziennie. Kosztuje całkiem dużo jednak chyba jest wart swojej ceny. Napisałam chyba gdyż nie jestem przekonana żeby ktoś bardziej wymagający niż ja podzielił moja opinie. Jest to najlepszy puder z jakim się spotkałam. Cena pudra jest wysoka bo kosztuje on ponad 200zł, jednak wystarcza na bardzo długo. Mam go już kilka miesięcy i mało co go ubylo, a nie załuje go sobie:)

Jak pisze producent puder pasuje do klasycznego polskiego kolorytu skóry.  W opakowaniu wydaje się być całkiem jasny a ja mam karnacja troszeczkę ciemniejszą tym bardziej że są wakacje i jestem opalona jednak puder dopasuje się w stu procentach i tu dla niego ogromny plus.
Jeśli chodzi o zapach to jest naprawdę świetny lekko słodki rzeczywiście biszkoptowy idealny dla kobiet.

Puder idealnie stapia się ze skórą - kolejny duży plus. Jeśli chodzi o używanie latem niestety nie jestem zadowolona, mam cerę mieszaną i po bardzo krótkim czasie zaczyna ona się świeci więc w ogóle Nie daje on sobie rady. Nie ma mowy zeby utrzymał się na skórze cały dzień bez poprawek. Jednak jest on bardzo dobrym przyjacielem w dni chłodniejsze bo tak spisuje się dużo lepiej.

Moja przygoda z marką zaczęła się jakiś czas temu dzięki współpracy, gdzie otrzymałam próbkę kosmetyku. Zachwyciłam się pudrem wiec go kupiłam. Teraz po bliższym poznaniu napewno nie nazwę go idealnym bo nie o to chodzi żebym musiała co chwile poprawiać makijaż płacąc za puder spore pieniądze. Czytałam wasze opinie i większość jest przychylna (właściwie podobnie jak moja). Moim zdaniem nadaje się do każdego typu skóry i będzie radził sobie świetnie ale nie ma szans z cera tłusta. Póki nie skusze się na coś innego zostane przy nim, bo może i wymaga poprawek, ale współgra on ze skórą, która wygląda świetnie.
Ogólnie jestem na tak, napewno warto go przetestowac, bo może on okazac się Twoim numerem jeden
Czytaj dalej »

poniedziałek, 6 stycznia 2014

O kosmetykach Inglot

Miało być kilka notek, gdyż mam kilka dni wolnego w pracy, ale mój wolny czas spędzam w łóżku z gorączką. Zawsze coś...
Ale nie o tym dzisiaj chciałam pisać tylko o kosmetykach Inglot. Na pierwszy ogień podkład Cream Foundation, który u mnie się nawet sprawdził. Na wizażu przeczytałam o nim sporo dobrych jak i złych opinii, ja napisze o nim bardziej przychylnie, gdyż mi odpowiadał. Jego krycie muszę przyznać, że jest średnie, ale mi jakoś szczególnie na tym nie zależy, mi zależało na wyrównaniu kolorytu i tutaj się sprawdził. Trzeba dodać, że ma bardzo, ale to bardzo wodnistą konsystencję dzięki czemu nakładamy jakby krem. Więc jeśli chodzi o moją opinię to jest to bardzo dobry podkład, który jednak nie utrzymuje się zbyt długo na twarzy więc nie nadaje się na żadne dłuższe wieczorne wyjścia, bo po kilku godzinach nasza buzia będzie prawie bez podkładu. Jeśli natomiast szukamy czegoś delikatnego to jest to on się sprawdzi. Jednak ma on jeden duży minus. Jego cena! 30ml - 40zł nie to nie jest podkład, aż tak fajny, aby jego cena sięgała tych 40zł. Mam nie jeden podkład który kosztuje 30zł i będzie się sprawdzał tak samo dobrze jak on i dłużej trzymał na twarzy.


Kolejny kosmetyk to tusz do rzęs False Lash Effect Mascara, który mi się spodobał, ale pewnie tylko dlatego, że mam długie rzęsy i wystarczy maznąć nim dwa razy, aby był fajny efekt. Jeśli ktoś ma krótsze rzęsy to może być problem, bo przy grubszej warstwie skleja rzęsy i do tego nie da się ich szczoteczką rozczesać, bo po prostu się kruszy! Nie osiągniemy tym tuszem efektu maksymalnie długich rzęs, które są pięknie rozczesane. Za zestaw tusz i kredka zapłaciłam około 30zł czyli całkiem niezła cena. Jeśli chodzi o kredkę to jest to przeze mnie rzadko używany kosmetyk, ale dobrze się nakłada i całkiem dobrze trzyma na powiece.

Wybaczcie, że nie ma zdjęć podkładu na twarzy i tuszu na rzęsach, ale kiedy jestem chora nawet nie mam siły się malować, a te zdjęcia miałam zrobione wcześniej.

Czytaj dalej »

poniedziałek, 11 marca 2013

Tusz do rzęs Grashka

Od producenta:
GRASHKA LENGTHENING MASCARA

GRASHKA Lengthening Mascara to nadający rzęsom maksymalną długość kremowy, czarny tusz do rzęs, dbający również o ich odpowiednie podkręcenie oraz pogrubienie.

Formuła zapewnia, że przy aplikacji tusz nie pozostawi grudek, daje także pewność wyjątkowo trwałego efektu i zapobiego kruszeniu się. Specjalna szczoteczka zwana "małym gigantem" gwarantuje perfekcyjną aplikację tuszu nawet w mało dostępnych dla innych szczoteczek kącikach oczu.

Zawiera specjalnie dobrane składniki - witaminę E, D-Panthenol oraz ekstrakt z bambusa - chroniące przed utratą nawilżenia, działaniem wolnych rodników oraz łamaniem się rzęs. Składniki zapewniają również optymalne odżywienie, elastyczność, wzmocnienie oraz regenerację rzęs.

Produkt jest odpowiedni dla osób noszących szkła kontaktowe. Nie zawiera parabenów. Został przetestowany dermatologicznie i oftalmologicznie.

Tusz wyprodukowano w Niemczech. Pojemność: 8 ml.




Moja opinia:
Tusz kusi nas nie tylko ceną, ale i jakością! Kiedy zobaczyłam pierwszy raz szczoteczkę, pomyślałam, że to nic ciekawego i niekoniecznie się z nim polubie, ale teraz wiem jak bardzo się myliłam! Szczoteczka mimo, że nie wygląda ciekawie (jest cienka, mała, wygląda jakby była starta)     z naszymi rzęsami jest w stanie zdziałac cuda:)
Nie dodałam zdjęc, bo aparat nie chciał mi za nic załapac rzęs, ale na dniach będę jeszcze próbowac. Jeśli chodzi o pogrubienie to jest, ale delikatne, jednak jeśli chodzi o wydłużenie to jak najbardziej jest ok. Podoba mi się też to, że nie skleja rzęs.
Ogólnie polecam komuś kto chce aby jego rzęsy wyglądały naturalnie, ale i doskonale.
Tusz kupując w sklepie internetowym IGRUSZKA dostaniemy za 9,9zł przy zakupie innego produktu  <Tutaj zapraszam po szczegóły>
Czytaj dalej »

środa, 27 lutego 2013

Baza pod cienie - Grashka

Od producenta:
GRASHKA Eye and Lip Primer sprawi, że Twój makijaż pozostanie w idealnym stanie tak długo, jak tylko zechcesz.

Wyjątkowa formuła kosmetyku zapewnia idealny wygląd zarówno makijażu oczu, jak i ust. Dzięki bazie skóra znajdująca się na powiekach oraz delikatna powierzchnia ust, zostaną odpowiednio przygotowane do makijażu. GRASHKA Eye and Lip Primer posiada neutralny, cielisty odcień, a jej konsystencja ułatwia dokładną aplikację, co powoduje, że kosmetyki nałożone na bazę posiadają intensywny kolor, a jednocześnie makijaż wydaje się miękko nałożony na elastyczną i delikatną w dotyku skórę. Co najważniejsze, baza GRASHKA przyczynia się do niezwykłej długotrwałości makijażu oraz sprawia, że kosmetyki nie skawalają się w załamaniach skóry niezależnie od budowy oka. Nie musisz się również obawiać niekorzystnych warunków pogodowych.

GRASHKA Eye and Lip Primer jest bardzo wydajnym kosmetycznym niezbędnikiem. Dzięki odpowiednio dobranemu opakowaniu, podczas aplikacji nabierzesz bazy tylko tyle, ile właśnie potrzebujesz. Formuła sprawia jednocześnie, że kosmetyk nie wysycha.

W skład GRASHKA Eye and Lip Primer wchodzą składniki posiadające pozytywny wpływ na skórę. Przede wszystkim są to witamina A oraz Gamma-oryzanol - ten ostatni stanowi antyoksydant i jest naturalnym filtrem UV - wpływa więc na skórę antyzmarszczkowo, jak również wspomaga walkę z przebarwieniami, działa łagodząco i przeciwzapalnie.

Moja opinia:
Bazę pod cienie otrzymałam dzięki współpracy. I wtedy też poznałam kosmetyki Grashka. Baza spodobała mi się na początku zwłaszcza ze względu na przyjemne używanie. Często bazy mają słoiki z głębokim dnem, a przez paznokcie nie było łatwo ją wyjmować i aplikować  Tutaj mamy problem z głowy. Muszę powiedzieć  że baza wystarcza też na całkiem długo. Jej cena to 12,9zł z opakowaniem bądź 7,9zł bez opakowania. Po więcej informacji odsyłam tutaj. Baza rzeczywiście przedłuża trwałość kosmetyku, intensywność koloru jest lepsza. Jak najbardziej polecam:) Zapraszam też do zapoznania się z ofertą sklepu:)
Czytaj dalej »

wtorek, 29 stycznia 2013

Tusz Astor - Play it Big

Od producenta:
Astor wprowadził nową maskarę Big & Beautiful Play It Big, która dzięki super powiększającej formule oraz innowacyjnemu aplikatorowi, sprawia, że rzęsy stają się mega pogrubione i wydłużone. Tusz posiada wyjątkową szczoteczkę z ultra delikatnymi włóknami, które otulają każdą rzęsę pojedynczym pociągnięciem. Rzęsy natychmiast są pogrubione i wymodelowane. Specjalna formuła High-Tech przedłuża szczoteczkę 4 mm włóknami Black Extensions, dzięki czemu chwyta ona rzęsy rozdzielając je bez efektu grudek.
Widocznie wydłużone rzęsy od 71% do 83%. Mascara pogrubia je aż trzynastokrotnie.
Testowana dermatologicznie. Odpowiednia dla osób noszących soczewki kontaktowe.

Cena: 28zł

 
Moja opinia:
Tusz był jednym z prezentów gwiazdkowych od siostry. Kiedy zobaczyłam, że to tusz Astora powiedziałam "co ty mi kupiłaś?!". Nie da się ukryć, że nie toleruje kosmetyków Astor. Firma ma się za jedną z lepszych, a nie ukrywajmy, że wiele ich kosmetyków nie spełnia naszych oczekiwań. Ja już dawno nie kupiłam nic Astora tak jak sobie obiecałam. Wiem, że nie warto i już.
Jeśli chodzi o sam tusz to niewiele się pomyliłam i boli mnie to, że za taki bubel zapłaciła prawie 30zł! SZOK! Miałam masę 100 razy lepszych tuszy, które kosztowały mnie mniej niż 10zł!
Tusz ma fajną szczoteczkę, bo zbiera jego nadmiar i nie pozwala aby rzęsy się skleiły, ale już z drugiej strony jest tak gruba nawet na końcu, że trudno dotrzeć nią do kącików. Kolejnym jego minusem jest to, że po jakimś czasie osypuje się na powiekach, co jest w tuszach które kosztują 30zł niedopuszczalne!!! (poza tym w tańszych też:)). Ani specjalnie nie pogrubia, ani nie wydłuża, a malowanie nim to kilka minut, bo tu nie wystarczą dwa pociągnięcia... Żeby było widać jakiś efekt trzeba się tą szczoteczką naprawdę namachać...
Dodam do tego, że naturalnie mam długie rzęsy tylko, że jasne i muszę je trochę przyciemnić żeby było jakiś efekt widać. Więc nie mówcie, że pięknie wydłużył i podkreślił rzęsy, bo to nie jest jego zasługa...
Na zdjęciu widać lekki ciemniejszy cień pod okiem - podczas nakładania jakby się osypywał...
Czytaj dalej »

poniedziałek, 28 stycznia 2013

Essence - puder transparentny

Od producenta:
Transparentny, sypki puder nałożony na podkład matuje skórę i ujednolica makijaż. Superlekki i wydajny. Nadaje skórze jedwabistą gładkość. Poręczne opakowanie zawiera malutkie otwory dozujące odpowiednią ilość pudru. Bez efektu świecenia przez cały dzień. Dopasowuje się do każdego odcienia skóry.
Do oferty firmy wprowadzony we wrześniu 2011 r. Zastąpił limitowany `50`s Girls Reloaded Translucent Loose Powder`.

Moja opinia:
Jest to dotychczasowo najtańszy puder transparentny jakiego używałam (kosztuje około 20zł). Dostałam go w ramach współpracy od sklepu LadyMakeUp. Puder ogólnie bardzo mi się spodobał i teraz już wiem, że nie wrócę do tych droższych (przynajmniej na moje własne potrzeby ten będzie ok). Puder za 20, a 70zł różni się naprawdę minimalnie, więc nie widzę potrzeby kupować tego droższego. Do tego nie wysusza, co te pudry często potrafią. Utrzymuje się dobrze więc dzięki temu długo mamy matową buźkę, bez świecenia.
Jeśli chodzi o minus to opakowanie ma za duże dziurki i wysypuje się go za dużo. Do tego musimy używac go z umiarem, aby nie stworzyć efektu maski i aby twarz nie wyglądała jak posypana mąką.

Jeśli chcecie zobaczyć jak wygląda na twarzy możecie zerknąć na poprzednie makijaże, na każdym zdjęciu mam nałożony ten puder.
Czytaj dalej »

sobota, 26 stycznia 2013

Rimmel - match perfection


Od producenta:
Rimmel Match Perfection Gel dzięki zaawansowanej technologii perfekcyjnie dopasowuje się do koloru cery i struktury skóry. Sprawia, że staje się ona świeża i rozświetlona.
Technologia Smart - Tone imituje strukturę skóry oraz jej karnację, dzięki czemu cera jest nieskazitelna. Zawiera ona barwniki wzbogacone kwasami aminowymi, które harmonijnie współgrają ze składnikami powierzchni skóry (stanowią w głównej mierze białka, duże i złożone cząstki zawierające łańcuchy kwasów aminowych). Pozwala to uzyskać naturalny kolor i efekt końcowy. W formule żelu znaleźć można również niebieskoszafirowe pigmenty, które niwelują żółtawy, niezdrowy odcień cery.
Rimmel Match Perfection Gel ma kremowo - żelową konsystencję, co wyróżnia go pośród pozostałych produktów z tej linii. Dzięki temu jest lekki i łatwo się rozprowadza nie pozostawiając smug.

Cena: 25zł / 18m
Moja opinia:
Na samym początku naszej znajomości żałowałam bardzo, że go kupiłam. Nie odpowiadało mi w nim nic. Ale tak jak zawsze staram się polubić z nowym kosmetykiem dając mu szanse. Czasem to się udaje czasem nie, w tym wypadku na szczęście się udało.
 
Podkład ma to do siebie, że nakładanie nie jest takie proste jak by się wydawało. Należy robic to szybko, bo wtapia się w skórę i później ciężko go rozetrzeć, co może powodować plamy!
Kolejnym minusem jest jego trwałość, która nie jest niestety powalająca.
 
Teraz przejdźmy do plusów.
Nie mam dużych problemów z cerą. Nie mam przebarwień, pryszczy i takich tam podobnych, więc nie wiem jak u niego wygląda krycie tych bardzo widocznych niedoskonałości, jednak na pewno mogę powiedzieć, że daje sobie rade z tym, aby na twarzy pojawił się ładny jednolity kolor, bez smug. Kolejnym ogromnym plusem jest to, że idealnie wtapia się w skórę i ona rzeczywiście wygląda bardzo dobrze, a nie widać tego, że mamy na sobie makijaż, co najwyżej bardzo delikatny.
Mimo, że w drogerii długo zastanawiałam się nad odpowiednim kolorem wzięłam przypadkiem odcień ciemniejszy! jednak kiedy kolejnego dnia nałożyłam go na buzie zauważyłam, że nie ma tragedii, a nawet jest bardzo dobrze, bo świetnie wtopił się, nie tworząc żółtej maski.
 
Oczywiście absolutnie nie jest to mój ideał. Ciągle pojawiają się nowe podkłady i jest także masa takich, których jeszcze nie wypróbowałam, i z tego właśnie względu nie kupie go już drugi raz. Nadal będę szukała ideału!

Czytaj dalej »

niedziela, 20 stycznia 2013

Kosmetyki VIPERA cz.2

Niestety ostatnio nie widać mnie na blogu, ale chyba każdy rozumie, że są też ważniejsze sprawy, które trzeba ogarnąć... W zeszłym tygodniu działo się i to dużo, jak na mnie to aż za wiele...

Jeśli chodzi o kosmetyki to otrzymałam je na spotkaniu piotrkowskich blogerek. We wcześniejszym wpisie znajdziecie pierwszą część. Poprzednie recenzje nie były przychylne, a te... same przeczytajcie:)

 
 
Dzisiaj zacznę od lakieru do paznokci, kolor 452 podchodzi pod borowy. Zasycha znośnie co mi się podoba, bo nie muszę siedzieć pół godz i czekac, aż lakier mi wyschnie. Jeśli chodzi o trwałość to tutaj gorzej, bo na pazurkach wytrzyma maksymalnie dwa dni. Bez względu czy coś robimy czy też nie. Dłużej niestety nie chce się trzymac i odpryskuje.
 
Nakładanie bardzo przyjemne, bo nie tworzy smug więc nadaje się do malowania na ostatnią chwilę. I na szczęście nie farbuje paznokci:)
 
 
 
 
 
 


Pudry z serii „Fashion Powder” zawierają Składniki Nawilżające, Witaminę E, która chroni przed wolnymi rodnikami, Mikę, która nadaje poślizg, jedwabistość, lepszą przyczepność, Filtry UV chroniące przed szkodliwym działaniem promieni słonecznych.
Charakteryzuje się bardzo przyjemnym zapachem.
 
Moja opina:
Puder ma na tyle ciemny odcień, że da się nim tylko korygować rysy twarzy. Na całą buzię nie mogłam go nałożyć, bo był za ciemny. Jako taki puder sprawdził się idealnie. Nie ściera się i nie blednie. Ma dołączony puszek, ale ja nie użyłam go ani razu, bo nie jestem zwoleniczką tego typu przyborów do makijażu, wole pędzle. Ma fajnie świecące drobinki. Ja go polecam, bo nie jest drogi, a daje fajny efekt. Zdjęcie nie odzwierciedla jego ciemnego koloru.
 

Fakt, iż kosmetyki dostałam nieodpłatnie nie wpłynął na treść mojej recenzji!!!
 
Przy okazji makijaż, który miał byc pokazany już jakiś czas temu, ale nie było czasu. Makijaż mimo, że nie widać bardzo ciemny, ale i jednocześnie kobiecy:)
 



 
Czytaj dalej »