czwartek, 13 listopada 2014

wracam z podwójną mocą! czyli Jestem w Ciąży! :)

tak wiem długo mnie nie było ale mam wytłumaczenie:) a więc 3 mc temu dowiedziałam się że jestem w ciąży! może i nie byłoby to usprawiedliwieniem ale pierwszy okres ciąży znosilam tak kiepsko że nie byłam w stanie nic napisać. z resztą do tej pory jestem na etapie ciągłego leżenia w łóżku. wymioty są już rzadkością ale jednak pojawiają co jakiś czas. mimo że to 16 tydzień ciąży ciągle kiepsko się czuje cały dzień śpię nie mam na nic ochoty. szczerze mówiąc myślałam że będzie to wyglądać troszkę inaczej a już na pewno troszkę lepiej. tyle się czyta że drugi trymestr ciąży to już wspaniały okres, ale jak widać nie dla wszystkich. nareszcie zabrałam się z postem aby Was o tym powiadomić więc pewnie niedługo zabiorę się za prowadzenie bloga tym bardziej że teraz mam dużo więcej czasu. mam nadzieję że nie będziecie rozczarowana tym że co jakiś czas będę dodawać posty o ciąży, a w późniejszym okresie na temat kosmetyków dla niemowląt;)

teraz dużo się zmieniło zaglądam częściej na fora internetowe gdzie mogę dowiedzieć się czegoś o pielęgnacji malucha szukam też blogów na ten temat. będzie to moje pierwsze dziecko więc chyba wiadomo że nie wszystko w tym temacie wiem. może to i śmieszne ale obecnie stresuje mnie nawet wybór Np. Smoczka:)

nie nie myślcie sobie że już szykuje wyprawke ale owszem wole być zabezpieczona i wiedzieć co kupić. zdarzyło się tak że byłam na początku ciąży w szpitalu ale na szczęścia wszystko dobrze. jednak Ta wizyta dużo mnie nauczyła. chodzi o to że spotkałam się z innymi kobietami w ciąży nie jedna z nich jest w szpitalu od piątego miesiąca ciąży jedyny wybór to zakupy przez internet lub zdanie się na męża. jednak to jeszcze nie najgorsza perspektywa na oddziale rozmawiałam z pielęgniarkami która opowiadały nieraz śmieszne historie kiedy to kobieta w siódmym czy ósmym miesiącu trafiła na porodówkę nie mając żadnej wyprawki bo przecież się nie zapesza kupując wcześniej ubranek. .. nie wyobrażam sobie być w takiej sytuacji i wolalabym uniknac takiego stresu wiec obiecałam sobie ze łóżeczko i kilka ubranek będę miała już w 7mc:)

Jak u Was wyglądały pierwsze miesiące ciazy? Tez się troszkę stresowalyscie?:)
Czytaj dalej »

wtorek, 2 września 2014

Makijaż dzienny paletka Revolution i cienie Paese

Dzisiaj makijaż, który może wydawać się na zdjęciach delikatny, ale w rzeczywistości jest ciemniejszy. Jeśli chcemy zrobić z niego wieczorowy wystarczy dodać więcej czarnego cienia w zewnętrznym kąciku i do tego można podkreślić linię wodną na powiekach czarną kredką, aby wzmocnić efekt.



Podkład Shiseido white lucent
Bronzer Vipera
Cienie Revolution Iconic 2, Paese hot summer, biały cień Glazel
Czytaj dalej »

niedziela, 31 sierpnia 2014

Paese, Adore 3D Lash Mascara (Tusz do rzęs)

Piękne długie rzęsy to marzenie każdej kobiety. Więc albo mamy takie naturalnie, albo musimy nabyć jakiś fenomenalny, a przy tym najlepiej w przystępnej cenie tusz. Nie mogę powiedzieć, że to ideał, ale jeden z lepszych tuszy, który nie pustoszy portfela. Kosztował około 25zł, a jest lepszy niż nie jeden za 50zł. Ma głęboki wyrazisty czarny kolor. Nie skleja rzęs i delikatnie je podkręca. Wydłuża je w widoczny sposób i nie skleja ich (chyba, że przy nakładaniu kolejnych warstw, wtedy musimy uważać). Delikatnie pogrubia rzęs i je rozdziela! Co daje ciekawy i estetyczny efekt. Nie ma mowy o kruszeniu więc możemy być spokojne. Do tego mam go już miesiąc, a on ciągle zachowuje się jak nowy. Jest go dużo i jest rzeczywiście świeży.


Nie jest to może mój hit, ale zapewne produkt, który mogę wam szczerze polecić, bo jest idealny do codziennego makijażu.
Ostatnio o kosmetykach Paese było sporo na moim blogu gdyż kupiłam ich sporo. Ważne jest to, że każdy z nich mi się podoba i nie trafiłam jeszcze na żaden bubel, a wprost przeciwnie tylko na naprawdę niezłe kosmetyki.

Czytaj dalej »

piątek, 29 sierpnia 2014

Moje nowości Revolution, MUA, Revlon

Dzisiaj dostałam kilka kosmetyków, które zamówiłam na allegro. o marce Revolution słyszała już chyba każda z Was, bo ostatnio na blogach jest o niej głośno. Więc i ja długo nie czekałam i nabyłam jedną paletkę Iconic 2. Czemu jedną? Bo chcę sprawdzić jak cienie będą sobie radzić na tłustych powiekach. Cena cieni jest śmieszna, bo paletka kosztuje 20 zł więc każdego będzie na nią stać.






Zakupiłam też zestaw do stylizacji brwi. Mają do wyboru takie zestawy z kilku firm, ale bez zastanowienia wzięłam Revolution, ażeby móc sprawdzić ogólnie firmę.

Kolejna jest pomadka MUA,za którą zapłaciłam zaledwie 5,9zł. Ma całkiem mocny, ale za to ładny kolor.
Ostatni nabytek to pędzel do rozcierania Revlon, który okazało się byc malutki, może na zdjęciach tego nie widać, ale ma około 10cm. I nie wiem jak z nim będzie, ale włosie wydaje się być też kiepskiej jakości, a kosztował 19,9zł. Jednak nie mogę nic jeszcze na jego temat powiedzieć bo nawet go nie zdążyłam użyć.



Na dzisiaj to tyle nowości. Na przyszły tydz też szykuje się podobny post, do tego pokaże jakiś makijaż z użyciem tych kosmetyków i będzie recenzja tuszu Paese.
U Was paletka Revolution się sprawdziła?



Czytaj dalej »

wtorek, 26 sierpnia 2014

Nowy wygląd bloga

Ostatnio chciałam coś zmienić na blogu i usunęłam cały szablon, blog był dosłownie pusty.Niestety, ale sama ani nie miałam weny, a już na pewno zdolności do stworzenia nowego więc poprosiłam Kasie żeby zrobiła mi cały szablon. Podoba się?
Inne dzieła Kasi możecie zobaczyć na jej blogu http://www.juststayclassy.pl
Jeszcze nie wszystko jest gotowe, ale już idzie wszystko w dobrym kierunku. Jeszcze drobne poprawki z mojej strony i koniec kombinowania:)
Czytaj dalej »

sobota, 23 sierpnia 2014

Paese - liquid deepliner czyli mój hit

___________________________________
Ile z nas dałoby wiele aby odnaleźć liner idealny. Mocno napigmentowany, który się nie marze i do tego jeszcze łatwo nakłada.... Marzenie. Jednak w jego spełnieniu może Wam pomóc deepliner Paese. 

Jestem w pracy 12 godzin i nie ma mowy o poprawianiu makijażu, gdyż nie ma na to czasu. Fajnie też mieć pewność, że nigdzie się nie rozmazałaś... Za ten kosmetyk zapłaciłam około 25 zł w sklepie Paese w Focusie Piotrkowskim jednak w sklepach internetowych można go kupić nawet za 15zł.

Czemu napisałam, ze to mój hit?
Gdyż używam linerów codziennie jednak ten jest stanowczo najlepszy! Rzeczywiście wytrzymuje w nienaruszonym stanie 12 godzin! Do tego ma on głęboką czerń co się w tym przypadku jakże ceni;) Jeśli chodzi o aplikacje to już gorzej. Od zawsze nakładam linery pędzelkiem do tego przeznaczonym więc nigdy nie ma dla mnie znaczenia jaką końcówkę ma kosmetyk, który kupiłam. Tutaj by też nie było ciężko tylko pędzelek od niego szybko twardnieje i nakładanie jest troszkę cięższe. Jednak nie ma problemu jeśli ktoś posługuje się końcówkami od linera.
Jeden minusik to kłopot ze zmyciem, bo skubany dobrze się trzyma;) 
Jeśli szukacie fajnego linera szczerze polecam:)

Macie swoje ulubione linery, które też możecie polecić?
Czytaj dalej »

piątek, 15 sierpnia 2014

Włosy aktualizacja sierpień 2014

_________________________________
Jeśli chodzi o włosy to mogę powiedzieć, że jest różnica między tym co obecnie, a tym co  było. Tutaj możecie zobaczyć jak moje włosy wyglądały dokładnie rok temu. Jest różnica na lepsze! Nareszcie widać, że coś się dzieje. Z natury mam włosy, które się puszą i kręcą, a do tego jest ich dużo. W dzisiejszym poście możecie zobaczyć jak wyglądają obecnie. Dodam, ze tutaj są lekko wyprostowane na szczotkę, bo zdjęcia były robione przed wyjściem do pracy na szybko.

 Oczywiście daleko im do pięknych i lśniących włosów, ale już wyglądają normalnie. Jeśli chodzi o kosmetyki, których używam to możecie zobaczyć to tutaj, a tutaj kilka rad ode mnie dotyczących pielęgnacji włosów do których sama staram się stosować.

Można też zauważyć, że włosy były rozjaśnione, ale jak widać kosmetyki są niezawodne i dają sobie z tym jakoś rade. Teraz zakupiłam nowy szampon i maskę, którymi niebawem się pochwale. Jestem bardzo ciekawa jak się sprawdzą.
Tutaj właśnie włosy z sierpnia 2013
Czytaj dalej »

czwartek, 7 sierpnia 2014

Kosmetyki do włosów, które obecnie używam

_________________________________________
Od dłuższego czasu używam ciągle jednych i tych samych kosmetyków do włosów. Muszę tylko uzupełnić zapas o olej kokosowy, który już się skończył i do tego znaleźć, gdzieś szampon Pharmaceris, który obecnie zastępuje Schauma.
Zacznę od szamponu, Schauma Lśniący kolor. Mam włosy rozjaśniane, puszyste, kręcone i niestety suche, a ten szampon całkiem dobrze się sprawdza. Ogólnie podchodzą mi szampony Schauma. Dobrze myje i nie nabawiam się po nim łupieżu, który niestety często się pojawia po szamponach.Jeśli chodzi o odżywkę to obecnie zastępuje ją olejkami - olejek Arganowy, który kupiłam w Biedronce wystarczy na około 4 razy, aby posmarować nim całe włosy. Trzymam go kilka godzin i spłukuje.
Kolejny olej to olejek Paese, który używam na zmianę z poprzednim i jego używam też na końcówki włosów przed pójściem spać lub w połączeniu z maską. Włosy wyglądają na zdrowsze. Te olejki nakładam raz w tygodniu lub rzadziej. Do tego eliksir odżywczy L'oreal Elseve, którego używam już na suche najczęściej włosy. Oczywiście na zmianę z poprzednimi, nie wszystkie na raz;) Chociaż ten idzie najczęściej, ale w najmniejszej ilości, gdyż zawsze po myciu, a poprzednie są zazwyczaj trzymane na włosach przed myciem. Dzięki niemu nie mam problemu z rozczesaniem włosów. 
I do tego Błyskawicznie odbudowująca ochronna odżywka w sprayu na noc od Pantene. Ją używam przed spaniem, ale nie codziennie tylko raz na kilka dni.


Raz na dwa tygodnie, (bo częściej mi się nie chce) maseczka, którą sama robię - tutaj jest o niej więcej.
Jak widać sporo olejków, ale w ilościach, że tak napisze przemyślanych aby nie obciążyć włosów, a im pomóc. Do tego przy nakładaniu olejków robię masaż skóry głowy, który lubię:)
I jeszcze pokaże szczotkę, która bardzo dobrze i delikatnie rozczesuje włosy.

Pewnie jutro w poście pokaże jak wyglądają moje włoski teraz, a jak wyglądały kiedyś.

Macie ulubione kosmetyki do włosów?
Czytaj dalej »

środa, 6 sierpnia 2014

Co zrobic żeby włosy szybciej rosły i były zdrowsze?

___________________________________
Dobre pytanie, które zadaje sobie wiele kobiet, w tym ja. Uwielbiam patrzeć na bardzo długie, gęste i lśniące włosy. Kobieta z takimi włosami wygląda na zadbaną i atrakcyjniejszą. Ciężko jest osiągnąć efekt o jakim marzymy, bo mamy też różne włosy jedna gęste i napuszone inna lśniące ładne, ale na głowie wygląda jakby została ich już tylko końcówka, do tego proste czy kręcone, itd. Bardzo ciężko byłoby nam dokładnie dogodzić, więc w dzisiejszym poście zajmę się tylko ty co zrobi żeby włosy szybciej rosły.

Uważam, że nie ma co pisać bajek tylko takie z życia wzięte sprawdzone sposoby.
Zacznę od tego, że jeśli chcemy mieć długie włosy to muszą być one zdrowe. Załóżmy, że nasze kłaczki mają rozdwojone końcówki i się łamią, a wiadomo, że taki włos się kruszy, więc nie będziemy miały ich dłuższych.
*Więc jeśli mowa o tym pierwszym punkcie to mogę zalecić olejki np. ten wypróbowany przeze mnie, który jest świetny i warto go mieć Paese. Włosy nabierają zdrowego blasku,są zdrowsze i w moim przypadku nie puszą się tak jak zwykle.
*Maseczka którą uwielbiam i którą wy powinnyście spróbować.
Pół szklanki mleka, pół kostki drożdży, jedno żółtko i kilka kropli jakiegoś olejku np. oleju rycynowego.
Trzymamy to 20-30 minut najlepiej pod ręcznikiem żeby włosy były w cieple i spłukujemy. Raz w tyg taka maseczka się sprawdzi i szybko zauważycie efekty.
*Używanie dobrego szamponu, odżywki i olejku. To jest dla naszych włosów bardzo ważne Ja polecam szampon Pharmaeris, który może być waszym zbawieniem. Świetna odżywka regenerująca jest od Pharmaceris. Olej tak jak wyżej pisałam rycynowy lub np. Vatika w którym moje włosy się zakochały.

Jak już nasze włosy są zdrowsze możemy pomyśleć o ich zapuszczaniu.
*Pomogą nam suplementy diety ja polecam Merz Spezial, który się u mnie naprawdę sprawdził. Ja biorę je przez miesiąc później na miesiąc odstawiam i znów biorę.
*Picie naparu z pokrzywy lub drożdży. Ja tego nie próbowałam, bo nie dałabym rady zwłaszcza z drożdżami, ale słyszałam, że efekty są świetne, więc jak macie ochotę to można pic:)
*Powinnyśmy zrezygnować z suszenia włosów suszarką lub zminimalizować jej używanie, o prostownicy nawet nie wspomnę.
*Wykonujmy codziennie masaż głowy rano lub wieczorem przez około 2-3 minuty kolistymi ruchami.
*Obchodź się delikatnie z włosami, a się odwdzięczą. Czyli nie czesz ich szarpiąc, a delikatnie. Pomogą ci w tym właśnie olejki dzięki, którym rozczesywać włosy będą się bardzo dobrze.
*Noś włosy rozpuszczone ile tylko możesz. To już słyszałam wcześniej, ale wiadomo, że w pracy najwygodniej było mi w związanych, tylko przez to zaczęły bardzo wypadać i stały się słabsze.
*I na koniec relaks i sen co jest potrzebne nawet im do prawidłowego funkcjonowania:)

Mam nadzieję, że troszkę Wam pomogłam. Jeśli chodzi o podane przeze mnie kosmetyki to nadają się do włosów gęstych i napuszonych, ale i słabych i łamliwych czyli takich jak moje. Ważne jest dobranie kosmetyków do swojego typu włosów.

Kosmetyki możecie kupić:
Czytaj dalej »

wtorek, 5 sierpnia 2014

Utwardzacz diamentowy - Paese

Utwardzacz nadaje się na pozbawione blasku, łamiące się czy rozdwajające paznokcie. Ma za zadanie stworzyć mocną powłokę, która chroni paznokcie przed łamaniem, a kondycja paznokci ma się poprawić już po 4 tygodniach stosowania. 
Ja używam go od 6 tygodni i jestem szczerze zachwycona! Jeszcze nie miałam takiej odżywki (bo dla mnie to coś al'a odżywka), która by mi tak się spodobała, mi jak mi ale moim pazurkom. Po pomalowaniu paznokcie lekko się błyszczą, wyglądają na zdrowe i zadbane. Lakier trzyma się na nich około 7 dni i to jest coś! Jest nie do zdarcia! Często mam pomalowane paznokcie tylko nim, a czasem nakładam jeszcze lakier kolorowy. Można nałożyć ją też jako utrwalacz do kolorowego lakieru dzięki czemu będzie trzymał on się troszkę dłużej. Tak i tak się sprawdza. Paznokcie rzeczywiście są twardsze i nie ma mowy o rozdwajaniu. Cena to 15,9 więc jak najbardziej przystępna. Zapewne zostanę przy tym utwardzaczu troszkę dłużej.


.Niedługo pojawi się też recenzja innej odżywki do paznokci Paese, która też mi się spodobała, ale troszkę mniej.

Macie jakieś ulubione odżywki czy utwardzacze do paznokci?
Czytaj dalej »

poniedziałek, 4 sierpnia 2014

Paese - Olej arganowy

O cudzie oleju arganowego słyszała chyba już każda z nas i chyba każda z nas stosowała go na skórę czy włosy.



Olej ARGANOWY Paese dzięki wysokiej zawartości przeciwutleniaczy i witaminy E ma nam pomóc zachować młody wygląd na dłużej, jak i zapobiegać wysychaniu skóry. Dzięki niemu skóra jest jędrniejsza, bardziej elastyczna. Zostawia skórę miękką i delikatną, a do tego dobrze się wchłania. Fajne jest to, że możemy stosować go dowolnie czyli aplikować prosto na twarz, ale też jako nawilżacz w połączeniu z naszym ulubionym kremem pielęgnującym czy balsamem do ciała. Poleca się go też do wcierania na skórę głowy jak i na całej długości włosów, tutaj też możemy dodać kilka kropli do naszej odżywki do włosów.
Sprawdza się idealnie w każdej z tych opcji. Skóra po kilkudniowej kuracji olejkiem prezentuje się bardzo dobrze, jest nawilżona i napięta więc sprawdzi się idealnie dla cery suchej.
Jeśli chodzi o włosy to idealnie wygładza on mój push-up, włosy są miękkie i błyszczące chodź aplikuje tylko kilka kropli, czasem bezpośrednio na włosy, czasem w połączeniu np. z odżywką.
Aplikacja jest bardzo łatwa i wygodna dzięki pipecie a,  słoiczek z olejkiem wygląda elegancko.
Obecnie zużyłam prawie jedno opakowanie, ale to jeszcze nie koniec naszej przygody, bo za ciężko byłoby się nam rozstać. Stanowczo zostanę z nim na dłużej i zachęcam też Was do zakupu.

Zamierzam zapoznać się też z innymi olejkami Paese:

Czytaj dalej »

piątek, 1 sierpnia 2014

100% Matt art de Lautrec

100% Matt art de Lautrec - ADOS
_______________
Dzisiaj pokaże wam zdjęcia ślicznego niebieskiego matu, do którego nabierałam zaufania powoli., gdyż niekoniecznie lubię matowe kolorki na pazurkach. 
Lakier wygląda na paznokciach ładnie i elegancko, gdyby był błyszczący mógłby być troszkę za mocny, a tak "nie rzuca się w oczy".
Lakier nakłada się bardzo przyjemnie mimo tego, że jest bardzo płynny, wystarczy niewielka ilość na pokrycie paznokci, ale jednak na dokładne pokrycie potrzebujemy 2 warstw. Jeśli chodzi o zasychanie to u niego trwa to podobnie jak u większości lakierów czyli kilka minut. Nie robi smug, trzyma się długo na pazurkach, a przede wszystkim ma ciekawy kolor. Cena jest jak najbardziej przystępna, gdyż zapłaciłam za niego 9,7zł/12ml.
Na zdjęciach wygląda jakby był świecący, ale taki nie jest.
Jeśli chodzi o trwałość to te 3 dni bez żadnych odprysków wytrzyma, nie używając oczywiście na baz.
Jeśli ktoś ma ochotę na mata to może się pokusić na lakiery z tej serii:)

Jakie lakiery należą do waszych ulubieńców? Lubicie maty?

Czytaj dalej »

środa, 30 lipca 2014

Szlachetny puder Synesis

________________________________
Po aplikacji pudru twarz jest piękna, wypoczęta ma wyrównaną pigmentacje skóry, jest świeża, niweluje zmęczenie i nadaje kolor. Idealny do klasycznego polskiego kolorytu skóry. W pudrze zastosowaliśmy tylko surowce pochodzenia naturalnego. Puder jest perfumowany - inspiracją zapachową są ciasteczka i biszkopty.
Puder, puszek oraz sitko wykonujemy ręcznie.

Puder jest zamknięty w specjalnym szkle nie przepuszczającym promieni słonecznych dzięki czemu utrzymuje świeżość.

To pierwszy i jedyny taki puder w europie witamina B to dobra muza ludzkiego organizmu współdziała i wspiera wszelkie procesy zarządzania poziomem śluzu ludzkiego organizmu, bierze udział w procesach utleniania i redukcji. współdziała z prawidłowym funkcjonowaniem. Skóra uczestniczy w przemianach aminokwasów i lipidów.  To dobroc natury w naszym organizmie dzięki witaminie B w pudrze Synesis twarz pozostaje wypoczęta bez przetłuszczania lub wysuszenia w naturalnej równowadze jej smarowania.
Wydajność wystarcza przy dziennym stosowaniu na minimum 6 miesięcy.
 witamina B, olej z hiszpańskich migdałów, mika, tlenek srebra, talk.

To tyle od producenta jeśli chodzi o mnie i o puder to stosuje się go prawie codziennie. Kosztuje całkiem dużo jednak chyba jest wart swojej ceny. Napisałam chyba gdyż nie jestem przekonana żeby ktoś bardziej wymagający niż ja podzielił moja opinie. Jest to najlepszy puder z jakim się spotkałam. Cena pudra jest wysoka bo kosztuje on ponad 200zł, jednak wystarcza na bardzo długo. Mam go już kilka miesięcy i mało co go ubylo, a nie załuje go sobie:)

Jak pisze producent puder pasuje do klasycznego polskiego kolorytu skóry.  W opakowaniu wydaje się być całkiem jasny a ja mam karnacja troszeczkę ciemniejszą tym bardziej że są wakacje i jestem opalona jednak puder dopasuje się w stu procentach i tu dla niego ogromny plus.
Jeśli chodzi o zapach to jest naprawdę świetny lekko słodki rzeczywiście biszkoptowy idealny dla kobiet.

Puder idealnie stapia się ze skórą - kolejny duży plus. Jeśli chodzi o używanie latem niestety nie jestem zadowolona, mam cerę mieszaną i po bardzo krótkim czasie zaczyna ona się świeci więc w ogóle Nie daje on sobie rady. Nie ma mowy zeby utrzymał się na skórze cały dzień bez poprawek. Jednak jest on bardzo dobrym przyjacielem w dni chłodniejsze bo tak spisuje się dużo lepiej.

Moja przygoda z marką zaczęła się jakiś czas temu dzięki współpracy, gdzie otrzymałam próbkę kosmetyku. Zachwyciłam się pudrem wiec go kupiłam. Teraz po bliższym poznaniu napewno nie nazwę go idealnym bo nie o to chodzi żebym musiała co chwile poprawiać makijaż płacąc za puder spore pieniądze. Czytałam wasze opinie i większość jest przychylna (właściwie podobnie jak moja). Moim zdaniem nadaje się do każdego typu skóry i będzie radził sobie świetnie ale nie ma szans z cera tłusta. Póki nie skusze się na coś innego zostane przy nim, bo może i wymaga poprawek, ale współgra on ze skórą, która wygląda świetnie.
Ogólnie jestem na tak, napewno warto go przetestowac, bo może on okazac się Twoim numerem jeden
Czytaj dalej »

poniedziałek, 28 lipca 2014

Lirene, Golden Charm

Dzięki współpracy z firmą Lirene jakiś czas temu otrzymałam kilka kosmetyków jeden z nich to balsam magia złota na skórze. Jego zadanie to rozświetlenie skóry i to idzie mój świetnie. Korzystam z niego zazwyczaj kiedy idę na jakąś imprezę i nie zakładam na przykład rajstop. Balsam magia złota na skórze sprawia że poczujesz prawdziwą magie złotych drobinek na skórze która rozbłyśnie szlachetnym blaskiem. Zmysłowy zapach balsamu podkreślić swoją kobiecość i naturalne piękno. Zawarta w balsamie złota alga głęboko nawilża skórę oraz pobudza produkcję kolagenu dzięki czemu na dłużej zatrzymasz młodość. Hialuronian przywraca jędrność a olej z jojoby odżywia skórę. Balsam Golden Charm sprawi że stanie się milsza w dotyku i jedwabista.
Ogólnie z balsamu jestem zadowolona jednak nie dostrzegłam jakiegoś większego wygładzenia czy nawilzenia może zaraz po posmarowaniu się nim niestety na pewno nie na dłuższa metę.  Balsam na przyjemny zapach powiedziałabym bogaty. Na szczęście drobinki są delikatne więc nie świeci się za bardzo i nie wygląda to jak efekt rzuconego na skórę brokatu. Do tego i delikatnie podkreśla naszą opaleniznę. Całkiem szybko się wchłania więc jest to kosmetyk który jak najbardziej można mieć w swojej toaletce.
Czytaj dalej »

niedziela, 27 lipca 2014

Ładna opalenizna? Soraya, przyspieszacz

Hej dziewczynki!
Już tak dawno mnie tu nie było... Praca, wakacje i brak czasu. Jednak wracam i zabieram się do pisania. Dziękuje Wam za maile, komentarze i zapytania na fb kiedy znów zacznę pisać. To bardzo miłe bo wiem, że ktoś naprawdę lubi czytać mojego bloga;)
U mnie nic nowego ciągle kosmetyki zaprzątają mi głowę:)

Z racji, że są wakacje przedstawię Wam kosmetyk, którzy podbił ostatnio moje serce. Nie lubię zbyt długo przebywać na słońcu, poza tym to niezdrowe, ale są wakacje, a opalić troszkę się trzeba. Nigdy specjalnie nie wierzyłam w przyspieszacze do opalania, ale kiedy wyjechałam z koleżanką i ona miała taki specyfik i wróciła brązową, a ja prawie tak samo blada, byłam w szoku| tym bardziej, że to ja mam skłonności do ładnego kolorytu skóry, a ona ma raczej jasną karnację i ciężko się opala.


Postanowiłam kupić coś podobnego! kiedy wyjechałam ponownie wróciłam ładnie opalona i było widać, że spędziłam troszkę czasu na słońcu, a podkreślę, że byłam na słońcu dużo mniej niż na pierwszym wjeździe. Tym magicznym specyfikiem jest przyspieszacz do opalania z kompleksem ujędrniającym Soraya.
Jeśli chodzi o ujędrnienie to trudno coś dostrzec, bo rzadko się tym kosmetykiem smarujemy.
Jednak jeśli macie ochotę troszkę szybciej nabrać koloru to polecam:)

Kosmetyk nie zawiera filtrów UV więc trzeba nabyć coś jeszcze aby chronić skórę. 


Ostatnio mimo mojej nieobecności na bloga sporo Was wchodzi, dziewczyny mamy wakacje! Smarujemy się i opalamy, a nie siedzimy przed komputerem i szukamy rezultatów ćwiczeń z Ewą Chodakowską w miesiąc i to najlepiej bez diety, bo na wakacje w tym roku niewiele już to pomoże, chyba, że na przyszłe:)
Czytaj dalej »

sobota, 29 marca 2014

Under Twenty, Anti! Acne Intense, Termoaktywny peeling wygładzający




Skuteczna pielęgnacja skóry z widocznymi zmianami trądzikowymi. Specjalistyczny peeling, który doskonale oczyszcza, wygładza i odświeża skórę. Produkt przy aplikacji daje efekt rozgrzania, który wzmacnia działanie kosmetyku. Skuteczność zawdzięcza połączeniu aktywnych substancji przeciwtrądzikowych oraz substancji aktywnie wygładzających. 
Składniki aktywne:
- czynnik termoaktywny - działa wygładzająca, wzmacnia działanie peelingujące,
- cząsteczki peelingujące - peelingują i złuszczają naskórek.


Moja opinia:
Jeśli chodzi o peeling jestem bardziej na tak. Jego używanie jest całkiem przyjemne, jest wydajny, zapach też jest OK. Kosmetyk jest dla naszej skóry bardzo delikatny, dla niektórych to dobrze dla innych gorzej, zależy od typu naszej cery. Zaraz po użyciu czujemy przyjemne "grzanie" na twarzy. Zawarte są w nim drobinki peelingujące, ale jest ich bardzo mało. Kolejne plusy to cena cena, około 15zł i dostępność, łatwo go zdobyć. Mojej skórze potrzebny jest raczej mocny kosmetyk, bo ten ten do końca sobie daje rade, więc raz w tygodniu używam też czegoś mocniejszego. 
Czytaj dalej »

wtorek, 25 lutego 2014

Tatuaż :)

Miał być i jest. Taki jak chciałam idealny...!
:)


Czytaj dalej »

czwartek, 16 stycznia 2014

Hybryda i poważna decyzja czyli tatuaż! Podpowiedzcie

Dzisiaj pokaże Wam hybrydę jaką sobie zrobiłam ostatnio. Mam zniszczone paznokcie a przy niej sobie troszkę odpoczną.

Takie delikatne










I drugi temat na dzisiaj to tatuaż. Wiem tylko, że ma być na karku, ale jestem bardzo niezdecydowana co wybrać. Poniżej kilka wzorów, które mi się podobają. Każdy z nich od siebie odbiega i jest inny, ale to nie jedyny tatuaż jaki chce mieć więc jak na razie zastanawiam się co na karku będzie wyglądało najlepiej. Poza tym nie chce żeby mój tatuaż był taki jak te ale tylko podobny.








Może podpowiecie co waszym zdaniem będzie fajnie wyglądało na karku. Możecie pokazac też Wasze tatuaże - chętnie zobacze:)
Czytaj dalej »

środa, 15 stycznia 2014

Z apteczki babuni - Joanna

Krem do rąk Z Apteczki Babuni - Joanna 
Krem zawiera glicerynę, która ma za zadanie nawilżyć skórę nadając jej miękkość i elastyczność. W składzie znajdziemy również masło shea, które stanowi źródło witamin i kwasów tłuszczowych działających na skórę ochronnie i odżywczo. Krem ten przeznaczony jest do codziennej pielęgnacji rąk. Jego celem jest zmniejszenie uczucia suchości skóry oraz pozostawienie ich miłych w dotyku.




Moja opinia:
Krem ma bardzo niską cene, bo tylko 5-6zł/100g. Więc będzie taka opinia z przymrużeniem oka. Za taką cene nie można spodziewac się cudów! Pierwsze co u niego mi bardzo niepasuje to jego zapach, który jest okropny! Jednak wiem, że tak jak mi on się nie podoba Tobie może się podobac, to kwestia indywidualna. Krem wchłania się przez około 3-4min, a po tym czasie przestaje się lepic, zostaje tylko tłusta warstwa, która utrzymuje się dłuższy czas więc wole używac go na noc, jeśli użyje go w dzień musze po nim umyc ręce, bo bardzo drażni mnie 
Ja nie mam specjalnie przesuszonych dłoni, a on nie dawał sobie rady nawet z nimi. Ogólnie mi nie przypasował, nie kupie go ponownie.

Krem do stóp Z Apteczki Babuni - Joanna

Skorzystaj z wieloletnich doświadczeń i mądrości pokoleń. Poznaj sprawdzoną recepturę opartą na naturalnych składnikach do codziennej pielęgnacji i odświeżenia Twoich stóp.

Origanol – substancja pochodzącą z liści drzewa herbacianego o właściwościach antybakteryjnych, przeciwgrzybicznych i przeciwzapalnych.
Masło shea – długotrwale nawilża skórę, nadaje jej gładkość i elastyczność.
Krem odświeżający do stóp przeznaczony jest do codziennej pielęgnacji stóp, szczególnie u osób ze skłonnością do nadmiernej potliwości oraz stanów grzybicznych. Posiada odświeżający zapach mięty.
Używając krem regularnie:
- ochronisz swoje stopy przed grzybicą,
- stopy będą odpowiednio odświeżone i wypielęgnowane,
- skóra zachowa odpowiednie nawilżenie i gładkość.




Moja opinia:
Tutaj jest zupełnie odwrotnie, bo krem podpasował mi, a raczej moim stopą bardzo:) Ma bardzo przyjemny zapach, jest tani i całkiem szybko się wchłania. Tutaj nie czuc tej tłustej warstwy jak przy kremie do rąk więc używam go też i w dzień. Działa też nawilżająco, co prawda delikatnie, ale jednak. Ten krem jak najbardziej polecam!
I przyjemny widok z pokoju.
Czytaj dalej »