niedziela, 22 stycznia 2017

Hit i kit - antyperspiranty w kulce

Dzisiaj bliżej przyjrzyjmy się antyperspirantom czyli naszej codziennej ochronie przed potem. Ważne jest aby był rzeczywiście skuteczny, bo dzięki niemu czujemy się komfortowo, a i nasza pewność siebie nie maleje:)
Temat, który każda z nas przerabiala i do którego ja dopowiem kilka słów.


Kit - bloker Ziaja
Ile ja się naczytałam zachwytów nad tym gówn.m to się w głowie nie mieści, a ja żałuję wydanej na niego każdej złotówki mimo, że pewnie kosztował około 10zl.
Nie pomagał mi nic. W sumie to jakbym nie miała antyperspirantu. Jedyny jego plus to, że kiedy się spocilam to pachniało nie potem, a nim łał!
Generalnie pierwszy i ostatni raz ze mną.



Hit - Rexona Aloe vera
I z nim się polubiła. Rexona już nie jedna przypadła w me gusta i ta również. O czym tu więcej pisać - musicie spróbować. Daje mega ochronę na cały dzień w pracy i póki co nie rozstane się z nim za szybko. Nie wysusza skóry pod pachami, pięknie pachnie i robi to co ma robić czyli chroni nas przed poceniem się.
Mój hit polecam


Czytaj dalej »

sobota, 21 stycznia 2017

Pielęgnacja dziecka część 2

Dalsza część odnośnie pielęgnacja dziecka. Część pierwszą możecie zobaczyć już na blogu. Druga część będzie trochę bardziej obszerna bo dotyczyła będzie pielęgnacji ciała jak i kąpieli.

Kąpiel od urodzenia do dwu latka
Mikołaj od pierwszych dni kąpany był w kosmetykach Mustela. Obecnie został mi już tylko krem do twarzy, który jest nam niezbędny, a kąpiemy się w ziołach z ekstraktem z rumianku. Do kąpieli dodaję go niewiele. Możemy znaleźć go w sklepach zielarskich. Głowę myjemy Jonsons baby szampon, ale nie polecam go. Jest to kosmetyk z którym się średnio lubimy i zapewne po skończeniu się go zostanie zastąpiony innym. Zapach ma okropny i pieni się średnio. Myje fatalnie...

Balsamy do ciała
Od początku był to balsam do ciała Mustela i polecam wam właśnie te kosmetyki dla swojego malucha, zwłaszcza od pierwszych dni życia. Abyście nie musiały się martwić o to czy aby na pewno używacie odpowiednich kosmetykow. Kiedy balsam Mustela się skończył zaczęliśmy używać oliwki. Słyszałam że nie warto, ale ja byłam nią smarowana jako dziecko to czemu miała zaszkodzić mojemu maluchowi. Dostaliśmy ja od jako prezent zwykła oliwka Jonsons. Jednak okazała się okropna i to do tego stopnia, że po 2 tygodniach byliśmy u lekarza, bo skóra była pokryta krostami. Tak wysuszyla skórę mojego malucha. Lekarka poleciła nam Mustele lub Cetaphil aby odbudować ten uszkodzony w jakiś sposób naskórek. Zakupiłam Cetaphil, bo akurat tylko to było w aptece i jestem zadowolona. Mały nie ma żadnych problemów, krostek ani niczego nieoczekiwanego. Teraz się kończy i dla bezpieczeństwa zostanę przy nim lub kupię zaufaną Mustele.
Więc pamietajcie, że nie warto oszczędzać czy kombinować, bo skóra dziecka jest naprawdę delikatna.
Do tego czasem smaruje go kremem ziolwum, który dostałam w sklepie zielarskich. On też się fajnie sprawdza, tylko że jest bardzo gęsty i ciężko go rozsmarować.

Jak dbamy o pupę?
Tutaj numer 1 to Sudocream. On zawsze ratuje nam skórę:) mały rzadko ma zaczerwieniona pupę, bo ma często zmienianego pampersa i często chodzi bez niego, ale kiedy szły mu zęby i miał biegunkę był nieoceniony. Smaruje go nim rzadko, ale zawsze pomaga. Jeśli chodzi o bepanthen to nawet przy codziennym stosowaniu nie widziałam poprawy więc jestem zdania, że tylko w razie potrzeby, ale konkretnie.

Jeśli chodzi o codzienna pielęgnację to wymieniłam chyba wszystkie podstawowe produkty. Czasem wkradnie się też coś innego, ale zapewne stosowane rzadziej.
Uwazam, że te produkty są odpowiednie i nie ma sensu dodawać do nich kolejnych.
Wpis nie jest sponsorowany co oznacza, że zachwyt nad kosmetykami zwłaszcza Mustela nie jest naciagany. Są warte swojej ceny, idealne dla maluchów.

Jestem ciekawa jakich wy używacie kosmetyków dla swoich pociech? A zwłaszcza jakoego szmponu, bo jak wyżej pisałam z obecnym się nie polubiłam więc będę zmieniać.
Czytaj dalej »

piątek, 20 stycznia 2017

Pielęgnacja dziecka część 1

Jak wiecie jestem mamą Mikołaja, który ma już rok i 9 miesięcy. Pielęgnacja dziecka to nie lada wyzwanie. Nietolerancja na niektóre kosmetyki i stan skóry często uzależniony jest wlasnie od nich. Było kilka wpadek o których napisze poniżej. To co u mojego synka się nie sprawdziło absolutnie a nawet zadziałało szkody... Ale będzie głównie o kosmetykach sprawdzonych, które szczerze polecam.

Wpis podzielę na dwie części, bo będzie tego sporo. Dzisiaj zaczniemy od pielęgnacji jamy ustnej.

Jak dbamy o zęby?
Higiena jamy ustnej to bardzo ważna czynność. Jak wiemy maluchy często mają pleśniawki co na szczęście nas ominęło i nie było tego typu problemów. Później ząbkowanie czyli dosyć trudny okres i teraz mamy już 16 zębów. Zaczęliśmy o nie dbać od samego początku. Kiedy Mikołaj się urodził miał myte dziąsła szczoteczka silikonowa i woda gotowana. Szczoteczka taka na palec, chyba wiecie o co chodzi. Później była już zwykła szczoteczka elektryczna. Zaczęliśmy ja używać kiedy Tuptuś skończył rok. I do tej pory myje zęby sam. Od pierwszego zabka wprowadziliśmy żel do zębów dla dzieci bez fluoru zjajka kiedy Mikołaj dostał więcej zębów zaczęłam używać pasty elmex.

Od kiedy dbać o zęby?
Od urodzenia najpierw o dziąsła później o zęby musimy zmieniać tylko szczoteczkę i pasty aby były odpowiednie dla malucha. Mój syn myje sam zęby od kiedy skończył rok. Przypatrywal się mi, a później nasladowal i była to dla niego świetna zabawa i jest tak do tej pory. Bardzo lubi to robic.

Jakie pasty i szczoteczki wybierac?
Szczoteczka która kupiłam kosztowała chyba 20 zł ale uznałam, że to pierwsza szczoteczka więc taka stracona teraz będę wymieniać też na elektryczna ale OralB. Jeśli chodzi o pastę to koniecznie bez fluoru, poza tym można zawsze się zdać na panią w aptece 😀

Krem do twarzy
Dla dziecka ważna jest ochrona również na twarzy. Ważne żeby używać kremu odpowiedniego do pory roku znajdującej się za oknem. Obecnie używamy kremu Mustella. Są to kosmetyki, które są z nami od początku. Balsamy jak i płyny do mycia do roku czasu były tylko z tej firmy i nie żałuję. Zapewnienie też do nich wrócę. Jeśli chodzi o krem Mustela Cold Cream tworzy odpowiedni filtr, ktory chroni skórę przed mrozem i wiatrem. Idealny jest dla dzieci najmłodszych.


Dzisiaj to wszystko w następnej części będzie o kosmetykach do kąpieli i ciała dla Mikołaja więc to będzie trochę dłuższy post.

Czytaj dalej »

czwartek, 19 stycznia 2017

Olej kokosowy

Hit. Chyba każda z was słyszała o oleju kokosowym i jego "zdolnościach". Ja kurację dopiero rozpoczęłam, a podzielę się z wami efektami po miesiącu.

Jakiego oleju używam?
Taki, który znalazłam w sklepie😀 Nie będę was pouczać na temat olei ani mówić o właściwościach każdego, bo znajdziecie wiecej informacji na ten temat w Google. Mój jest rafinowany i kosztował 8zl. Muszę kupić jak najszybciej nierafinowany tylko muszę go znaleźć w jakimś sklepie.



Kiedy i na jakie miejsca go nakładam?
Kiedy tylko mam go pod ręką. Od kilku dni nakładam go regularnie na dłonie, wcieram go w skórki, na usta i cała twarz, robię nim demakijaż, na całe ciało stosuje go jako balsam, do golenia zamiast pianki i do włosów jako odżywkę.

Czy zauważyłam poprawę?
Póki co niewielka. Mogę tylko powiedzieć że daje radę z moimi ustami, które są wysuszone i z włosami. Tu i tu zauważyłam poprawę. Jeśli chodzi o usta to są nadal suche, ale kiedy posmaruje je olejem później są w lepszej kondycji. Włosy natomiast są po 2 użyciach poprostu milsze, mniej sianowate. Do tego wyglądają lepiej więc super. Mam nadzieje, że po dłuższym czasie rzeczywiscie będą bardziej blyszczace.

Na bloga zapraszam po miesiącu kiedy to będę mogła powiedzieć o nim znacznie więcej.


Czytaj dalej »

niedziela, 1 stycznia 2017

Lirene aksamitne dłonie

Szczęśliwego nowego roku!
Życzę wam aby był lepszy niż poprzedni, aby wasze plany się spelnily, a zdrowie dopisywało.

Ten rok zacznę od skrmnej recenzji. Zapraszam.

Pielęgnacja dłoni jest dla mnie bardzo ważna gdyż mam manie ich mycia i w sumie ciągle są przesuszone.. Na pomoc przyszła mi maska i peeling do użytku jednorazowego od Lirene. 

1. Peeling 
-efektywnie złuszcza martwy naskórek, wygładzając dłonie
2. Maseczka
-natychmiastowa ulga dla szorstkiej skory
-długotrwałe nawilżenie
-efekt miękkich i delikatnych dłoni

Więc jeśli chodzi o stosowanie to najpierw używamy peelingu po czym na pół godziny zakładamy rękawiczki które w środku są nasączone odżywczą maseczka. Trochę długo to trwa, a ja bardzo nie lubię kiedy nie mogę nic robic, a mając zajęte w ten sposób dłonie właśnie niewiele można zrobić... 
Jednak efekty są świetne. Maska działa! Moje dłonie po żadnym kremienie nie były jeszcze tak nawilżone, gładkie i miękkie. Dzisiaj jest drugi dzień po zabiegu, a one nadal wyglądają dużo 
lepiej niż zwykle. 




Reasumując jak najbardziej opłaca się kupić te rękawiczki i używać raz na jakiś czas. Dodam, że rękawiczki są jednorazowego użytku więc można kupić kilka paczek. Ich koszt to około 15 zlotych. Niedługo pokaze wam krem który używam codzienni  i również się sprawdza😀   
Czytaj dalej »