Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Recenzje twarz. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Recenzje twarz. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 23 stycznia 2017

UnderTwenty pianka oczyszczająca pory do mycia twarzy

Piana do mycia twarzy, hmm przyjemnie się może kojarzyć, ale nie mi. Nie lubię tego typu kosmetyków, poprostu nie lubię myć nimi twarzy, nie uważam tego za coś przyjemnego.
Jednak gdyby pominąć te niechęć to co mogę o niej powiedzieć?


Konsystencja
Jak na piankę bardzo zbita, przyjemna, otulajaca, aż przyduszajaca kiedy się jej używa:) mimo, że pianka to jest to ciężki produkt.

Zapach
Ciężko określić czym ona pachnie. Zapach arbuza z nutą mięty hmm i tu się zdziwilam czytając informacje na opakowaniu, bo nie czuję ani tego ani tego. W każdym bądź razie lawenda to nie pachnie, ale i jakoś bardzo nie śmierdzi.

Działanie
Niestety jak na mojej mieszanej skórze działanie kiepskie. Bardzo wysusza i ściąga skórę. Z makijażem sobie absolutnie nie radzi. Myje poprostu delikatnie. Do tego nie zauważyłam żeby zmniejszyła się widoczność porów. Ocena ogólna to naciągane 4 na 10. Jej cena to około 17zl.


Czytaj dalej »

poniedziałek, 27 lipca 2015

Under Twenty - Anti! Acne, Matujący krem BB o działaniu antybakteryjnym SPF 10

Ostatnio do blogerek współpracujących z laboratorium kosmetycznym Dr. Irena Eris dotarły znów mega paczki. W tych również znajdowały się kremy BB od Under twenty, tylko tym razem mówimy o kremie matującym o działaniu przeciwbakteryjnym. Tutaj recenzja multyfunkcyjneo kremu BB. 
otrzymałam kremy jasny beżowy i naturalny. Właściwie oba mi odpowiadają. przed solarium używam pierwszego, a po kilku razach drugiego. Warto dodać, że bardzo dobrze wtapiają się w skórę przez co kolor nie jest, aż tak ważny (pewnie dlatego odpowiadają mi dwa kolory).


Właściwości:
-działanie antybakteryjne - nie wiem, nie mam z tym problemu
-matuje - jak najbardziej!
-nawilża - delikatnie
- wygładza - tak!
-redukuje widoczność rozszerzonych porów - tak
-redukuje widoczność przebarwień - nie mam żadnych, więc znów nie wiem


Na zdjęciu poniżej przedstawiam wam różnicę między ciemniejszym, a jaśniejszym odcieniem. Obecnie byłam kilka razy na solarium więc bardziej naturalnie wygląda u mnie kolor drugi. Jednak tak jak zaznaczyłam wcześniej świetnie się wtapia w skórę i wyrównuje koloryt, a to duży plus.


Kupicie go tutaj. Obecnie cena to 16.90zł/75ml.


Jeszcze pytanie do Was; gdzie zamawiacie kosmetyki MAC na jakiej stronie?
Czytaj dalej »

piątek, 13 lutego 2015

Under Twenty, Multifunkcyjny krem antybakteryjny BB

Kremów BB używam zwłaszcza latem, ale teraz gdy nie pracuje od jakiegoś czasu i siedzę tylko w domku też są na porządku dziennym. 
Oczywiście, że je lubię! Bardzo! Jeśli tylko nie mamy z naszą skórą większych problemów to polubimy się chyba z każdym.
Dzięki Lirene i Under Twenty mogłam poznać ich kilka i tak tez właśnie dzisiaj pokaże Wam jeden z nich.






Właściwości:
- równomiernie nawilża, - zgadzam się!
- matuje, - zgadzam się!
- wygładza skórę, - średnio...
- maskuje niedoskonałości,- zgadzam się!
- długotrwale wyrównuje koloryt skóry, - zgadzam się!
- nadaje naturalny wygląd. - niekoniecznie.
Jeśli chodzi o ostatni punkt to u mnie nie do końca wygląda naturalnie, bo wygląda tak jakbym miała nałożony puder na buźkę, ale takie też ma zadanie.

Jeśli chodzi o właściwości antybakteryjne to trudno mi je ocenić. Mimo, że jestem w ciąży to i tak nic mi nie wyskakuje i mam bardzo ładną buźkę. W każdym razie nie wpływa on w żaden sposób na moją tłustą i mieszaną cerę.
Czemu nie pokazuję go jak wygląda na buzi? Bo wygląda tak samo jak reszta kremów BB. U mnie wszystkie wyglądają tak samo.
Krem ma kolor, który powinien dopasować się do Waszego odcienia skóry. Kosztuje 15zł więc cena jak najbardziej odpowiednia.

Możemy kupić go <tutaj>.

Czytaj dalej »

wtorek, 1 października 2013

Po długiej przerwie i o peelingu od Lirene z serii Youngy 20+

Może zacznę od tego czemu nie było mnie na blogspocie ponad miesiąc czasu. Więc po prostu poszłam do pracy co pochłonęło masę mojego czasu tym bardziej, że pracuje na dnie lub na noce na zmianę, więc nigdy nic nie mogę zaplanować. Właśnie zauważyłam, że cały  miesiąc wrzesień nie było nawet jednej notki, więc teraz trzeba to nadrabiać:)

Poza pracą ostatnio się też dużo działo, jak to zwykle bywa pod koniec sierpnia i września. Teraz zaczęły się te gorsze dni spowodowane oczywiście przez pogodę, przez co więcej czasu będę spędzac w domu, bo na dworze jest tak zimno, że nie mam ochoty nosa za drzwi wychylac:)

Teraz przejdźmy do peelingu.

Żel myjąco - peelingujący do twarzy to połączenie efektywnej pielęgnacji z egzotyczną dawką energii oraz owocową ucztą dla zmysłów. Urzekająca formuła żelu kryje nutę hiszpańskiej pomarańczy oraz eksplozję świeżości dzięki drobinkom peelingujący.

Wyciąg z pomarańczy działa pobudzająco, ujednolicając kolorystycznie cerę i przywracając jej naturalny blask.
Drobinki peelingujący łagodnie oczyszczają, wspomagając złuszczanie martwego naskórka. Usuwają zanieczyszczenia, odblokowują pory i wygładzają skórę. Wyciąg z bambusa, lotosu i lilii wodnej długotrwale nawilża.
Żel odpowiedni dla wszystkich typów cery, zwłaszcza dla osób młodych 20+.



 Zacznę od tego, że jego drobinki są malutkie i jest ich mało, peeling jest bardzo delikatny dla naszej skóry. Jeśli chodzi o złuszczanie to tutaj raczej wątpliwa sprawa, gdyż tych drobinek jest bardzo mało i czasem się ich prawie nie odczuwa. Plus za to, że dobrze myje i orzeźwia. 
Ma świetny zapach tak jak i opakowanie, fajne i kolorowe.
Po użyciu skóra nie jest sucha, a wprost przeciwnie. Jednak ten efekt nawilżenia nie jesst długotrwały.


Cena to około 15zł i ogólnie mówiąc jest to dobry produkt jednak z całej linii Youngy+ spodobał mi się najmniej. Jeśli chodzi o peeling będę szukać dalej, bo jego niestety ponownie nie kupie.
Czytaj dalej »

wtorek, 6 sierpnia 2013

Kremo-żel seria Youngy 20+ od Lirene:) SPF 10

Dzisiaj kolejna recenzja kosmetyku z serii Youngy 20+:) Tym razem pod lupę wpadł kremo-żel! Tak Kremo-żel...:) Nie często spotykamy się z takim określeniem, ale coś w tym jest. Jednak nie tylko nazwa w tym kremie jest ciekawa...;)
Kremo-żel jest przeznaczony dla kobiet 20+ jak nie trudno się domyślić, do tego przeznaczony jest do każdego typu cery, skoro tak jakie on właściwie ma spełniać zadanie?
Więc po kolei, drobinki zawarte w kremie (widać na zdjęciu poniżej) maja na celu uwalnianie wit. E czyli witaminy młodości. Kuleczki rozpuszczają się zaraz po tym jak wcieramy krem w skórę i stają się niewidoczne. Wit. E ma na celu poprawić sprężystość i zapobiegać procesom starzenia się skóry. Jeśli chodzi o sprężystość to rzeczywiście widać delikatną poprawę na skórze. Kremo-żel ma też dodawać energii skórze, ale coś ciężko mi to stwierdzić. Ma też pozostawić skórę pełną blasku, to też trudno stwierdzić, bo moja skóra nie ma takich tendencji, tym bardziej, że staram się o nią dbać, więc to też mi trudno powiedzieć.
Krem dobrze nawilża, ma też bardzo przyjemny i zarazem delikatny zapach. Kolejny plus to to, że szybko się wchłania więc stosując go na noc nie muszę długo czekać, aby walnąć się w poduszkę.
Zapomniałabym też dodać, że jest to krem do twarzy i pod oczy, w tej drugiej wersji sprawdza się u mnie doskonale. Na zmęczoną skórę pod oczami jest super.
Ogólnie krem kosztuje około 20zł więc nic drogiego. Dzięki swojej cenie, ciekawym drobinką i jednak pozytywnemu działaniu zachęcam do zakupu kremu chociażby raz, ażeby sprawdzić to cudo:)







Czytaj dalej »

poniedziałek, 5 sierpnia 2013

Krem BB od Lirene Youngy 20+

Ciąg dalszy Youngy20+ od Lirene, dzisiaj troszkę na temat kremu BB. W paczce były 3 kremy BB, ale tak jak napisałam ostatnio na pierwszy ogień 20+.
Opakowanie kremu prezentuje się fajnie, jest ciekawe, przyciąga i to już mi się w nim spodobało. Na zdjęciach poniżej możecie zobaczyć jego konsystencje, coś jakbym pomieszała krem z podkładem, ni gęsty, ni rzadki - OK.
Cechą charakterystyczną tego kremu są właściwości relaksacyjne Tai-Chi, które zawdzięcza wyciągom z bambusa, lotosu i lilii wodnej - długotrwale nawilżają i regenerują komórki skóry. W składzie znalazł się także wyciąg ze świeżych cytryn (bogaty w WIT. C, A, B i PP). Krem zapewnia skórze gładkość, rozświetlenie oraz naturalny i zdrowy wygląd, bez oznak zmęczenia i zszarzenia (czyli zapewnia to co każdy BB), ponadto chroni przed promieniowaniem UV (SPF 15).
Nadaje się na co dzień jak najbardziej, zwłaszcza dla osób o szarej cerze. U mnie sprawdza się dobrze na skórze suchej, jednak na tłustej (T) to już nie to.
Jego cena jest całkiem wysoka (około 25zł), moim zdaniem powinien być nieco tańszy. Najbardziej w tym kremie podoba mi się to, że dopasowuje się do odcienia cery - pasował wcześniej, a teraz mimo tego, że jestem nieco bardziej opalona dalej jest OK:) Sądzę jednak, że nie nada się dla tych Pań z ciemniejszą karnacją.
Plus też za to, że nie podkreśla suchych skórek, delikatnie matuje, wyrównuje koloryt skóry i delikatnie nawilża.



Czytaj dalej »

niedziela, 4 sierpnia 2013

Pianka myjąca, Lirene Youngy 20+

Po letniej paczce od Lirene szybko wiedziałam co zacznę testować na samym początku;) Oczywiście seria Youngy 20+, która już jakiś czas temu mnie zainteresowała była pierwsza.


Pianka ma za zadanie dobrze myc skórę twarzy i oczu. Kiedy użyłam jej pierwszy raz miałam ominąć oczy gdyż są wyjątkowo wrażliwe, często szczypią i łzawią, jednak postanowiłam iść na całość i zaryzykować. Jak się okazało wcale nie było tak źle. Owszem oczy troszkę szczypały, ale to nic złego, bo one szczypią nawet przy kontakcie z wodą.
Pora na efekty:) Pianka myje naprawdę bardzo fajnie i dobrze. Muszę przyznać, że radzi sobie dobrze nawet z tuszem czy cieniami.
Ma też nawilżać skórę jednak tutaj ciężko mi to dostrzec, poza tym ja od niej tego nie oczekiwałam.
Ogólnie pianka naprawdę dobrze oczyszcza, z odblokowaniem porów u niej tak średnio, a jeśli chodzi o odświeżenie i orzeźwienie skóry to pierwsza klasa!:)





 Konsystencja pianki jest gęsta, ale po kontakcie ze skórą jakby ginęła. Jej minusem i to ogromnym jest to, że posiada delikatny zapach, nie byłoby w tym nic złego gdyby nie to, że dla mnie pachnie to odrażająco, mdląco, doprowadza do tego, że źle się czuje. Więc zawsze jak jej używam nie oddycham, a przynajmniej staram się;)


 Pianka kosztuje około 17zł. Sądzę,że warto ją kupić, poza tym kto oprze się energetyzującej sambie brazylijskiej z guaraną?!;)
Dzisiaj na spacerze spotkałam takiego brzydaka...;)

I jeszcze pytanie do Was czy wiecie może coś na temat spotkania blogerek w woj łódzkim? Dawno na żadnym nie byłam, dawno się z Wami nie widziałam, więc jakby któraś dziewczyna miała ochotę coś zorganizować dajcie znać:)
Czytaj dalej »